GWEN z Psiego Chaosu (FCI); zwaną Jagą
urodzona 25.10.2016
OJCIEC:
MATKA: PHOEBE z Psiego Chaosu

Na razie najmłodsza przedstawicielka naszej hodowli, która została z nami. Kolejna nasza nadzieja hodowlana. Przez psiego psychologa określona jako ze szczególną predyspozycją wystawową. Na razie jednak jej predyspozycje skupiają się na psotach, łobuzerstwie ze swoją walijską siostrą, rozbrajaniu nas słodkością oraz lekką i charakterystyczną dla młodzieży ciapowatością. Jeśli wymaga tego sytuacja - owa ciapowatość znika w sekundę. Ale to naprawdę musi być coś szczególnego.

 


 

EMERYTKI:

 

ZOE z Psiego Chaosu (FCI); zwana przez nas Zoją
urodzona 07.07.2007

OJCIEC: Nimloth LOGAN at Herbu Zadora

MATKA: ERA z Lasów Kobiórskich

 

Obecnie stateczna oaza spokoju, której czułość i widoczna na każdym kroku miłość do nas - jej ludzi, rzuca nas na kolana. Ciężko opisać Zojkę słowami, bo żadne nie są w stanie oddać jak wspaniała z niej suka. Mądra, doświadczona, czuła i delkatna. Z rzadka burknie na zbyt natrętnego szczeniaka, który próbuje ją zaczepiać, a jednocześnie potrafi ze szczeniorami gonić za piłką po trawie, zapominając o tym, że ma już dziesieć lat.
Jeśli potrzebujemy wolnej kanapy, na której właśnie postanowiła się w całej swej długości rozciągnąć - wystarczy otworzyć drzwi lodówki. Zoja w ułamku sekundy będzie stała obok, czekając na coś, co spadnie na kuchenną podłogę, a będzie nadawało się do jedzenia. Bo pod względem apetytu, to typowy labrador - pochłonie wszystko jak odkurzacz, pięć minut później dając znaki, że przecież wcale jeść nie dostała i bardzo prosi o nakarmienie.

 


 

PHOEBE z Psiego Chaosu (FCI); zwana Febą, Febulą, bądź Febinką
urodzona 12.10.2009

OJCIEC: ZORBA ADEKATOS Ekado
MATKA: ZOE z Psiego Chaosu

Labadorka, która bardziej czuje się terierem, najlepiej cały czas w ruchu i na świeżym powietrzu. Jeśli w domu, to najlepiej z głową na człowieku. Zdecydowanie “nie czuje” swojego wieku, bo najchętniej to spędzałaby czas ze szczeniakami na zabawie. Albo ewentualnie na zabawie. Albo w wodzie. Albo na zabawie. Ale jest wyjątkowa czuła i ekspresyjnie wyraża swoją miłość do całego świata, w szczególności zaś swojego ludzko-psiego stada. Nie przepuściłaby żadnemu złodziejowi - siadłaby na nim i lizała. Kolejna kochana i dobra suczka - chyba jak wszystkie nasze (co najmniej) labradorki. Tylko je jakoś tak bardziej spokojnie, bez nerwów przeżuwając karmę, delikatnie wyjmując z dłoni smakołyki.